Dawno mnie tu nie było, najpierw dopadł mnie chroniczny brak czasu i weny, choć obiecywałam, że będę się częściej odzywać, to z drugiej strony moja przeglądarka zrobiła mi psikus, czekałam kilka dni i nic z tego nie wynikało. Ostatecznie postanowiłam zmienić dobrego zasłużonego Lisa na rzecz Chromiaka. Mam nadzieję, że teraz już wszystko pójdzie z górki. Pięknie, gładko jak po maśle, lub jak to mówią Brytyjczycy: easy peasy!
I haven't written for you for Donkey's years. Czas nadrobić straty. A zatem, coś dla oka, coś dla duszy, coś do poczytania o czytaniu!
