czwartek, 1 sierpnia 2013

Guess who's back !?

Wracam, ale tak porządnie. Nie można tak długo nic nie robić. Są wakacje, jest trochę wolnego czasu. Przemyślałam parę spraw i oto jestem. Nie obyło się też bez decydującej rozmowy z Madzią (Clavelena). To dzięki niej piszę dziś ten post. Post, który wiele znaczy, wiele wniesie do mojego, a może i waszego życia. Jestem tu i będę pisać, może wam się to spodoba. Jeśli macie chęć powiedzieć mi, co chcielibyście zobaczyć, o czym przeczytać lub po prostu skrytykować to co robię piszcie, śmiało. Nie boję się krytyki, wręcz odwrotnie, dzięki niej jestem w stanie poprawić to co złe i dzięki temu być jeszcze lepsza. Nie jestem najmądrzejszym człowiekiem na świecie, ani w Polsce, a mimo to mam w sobie taką chęć i siłę, żeby podzielić się z wami moją wiedzą, opiniami czy przeżyciami. Związanymi czy też nie z Filologią angielską. Dlatego też jeżeli nie tylko komentarze macie możliwość zadania mi pytania na asku.Serdecznie zapraszam.







Z miłą chęcią odpowiem na wasze pytania. Z ogromną radością mogę wam pomóc jeśli tylko chcecie. Jeśli dręczy was jakieś zagadnienia natury angielskiej - piszcie. Jeśli chcecie wiedzieć co myślę o UK, o The Beatles czy też jaka jest moja opinia na temat Royal Baby - piszcie. Jeśli chcecie wiedzieć co dziś zjadłam na śniadanie.. To wiecie co? Piszcie!

Od teraz Dziennik Filologa to coś więcej! Więcej mnie! Więcej rad, opinii, ciekawostek. Jest niestety granica. Granicą tą jest moja wyobraźnia, wolny czas i... tyle. Bardzo ważne będzie wasze wsparcie, wasze zdanie.

Od teraz posty tematyczne. Pod każdą notką "Idiomy języka angielskiego - czyli jak nie zrobić z siebie matołka." Raz w miesiącu, choć jeszcze nie wiem którego konkretnie dnia cykliczne "Słówka, słówka mądra główka". A także inne porady.

A teraz uciekam myśleć nad tym co będzie w kolejnej notce! Trzymam kciuki sama za siebie. Oj będzie się działo! Na do widzenia mój pies, który niestety nie mówi po angielsku, aczkolwiek zaczyna już reagować na dwie anglojęzyczne komendy!






  •  to take French leave - bumelować, robić sobie wolne bez usparawiedliwienia
      She was so fed up with the daily routine that she took French leave. - Miała już tak dosyć codziennej rutyny, że zrobiła sobie wolne bez usprawiedliwienia.


5 komentarzy:

  1. No i bardzo dobrze ! Wstajemy do życia nie lenimy się :) a dzięki Tobie jakiś laik się czegoś nauczy :D ( tak mowa o mnie haha) Trzymam kciuki za Ciebie byś się nie poddała ! :) a sentencja powala ;D wolne bez usprawiedliwienia jak to każdy kocha ! ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog! Dzięki Tobie dokształcę się jeszcze bardziej w nauce języka :)

    http://green--and--blue.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Woow, zachwycający blog, powodzenia w pisaniu życzę :**

    OdpowiedzUsuń
  4. A, zapomniałabym. dodałam Cię do obserwowanych, liczę na to samo ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha Reksio jak zwykle genialnie wyszedł :D

    OdpowiedzUsuń

Drogi Anonimie, szanuję Twoją wypowiedź ale o wiele lepiej by było gdybyś się podpisał :) Proszę też o zwracanie uwagi na kulturę swoich wypowiedzi.

Odwdzięczę się komentarzem za komentarz, będę obserwować za obserwowanie. To dodaje mi skrzydeł.

Dziękuję. Stay COOL !!