sobota, 12 stycznia 2013

Dzień 104: Zgiń siło nieczysta

Źle mi się wydawało. Sesja nie jest zła, szczególnie gdy ma się tylko dwa egzaminy. Gorsze są najbliższe dni. Właśnie teraz wszyscy są tak mili, że postanowili zrobić nam ostatnie kolokwia czy też zaliczenia zerowe. Nie wiem co mam najpierw zrobić. Ostatnio jeszcze poszalałam i to bardzo. Zaczęłam pisać coś co zwać by się mogło 'książką'. Na razie nie mam na to czasu, gdyż gramatyka nie daje mi życia. Nie wspomnę o reszcie. Jest na prawdę cudownie. Ale jednak jest jeden wielki, ogromny plus tego wszystkiego. Zaliczyć pierwsze terminy i zerówki, a potem cały luty wolny. Tak więc stwierdzam, że chyba można się trochę poświęcić w dobrej sprawie.
Idę się uczyć. Może to przeżyję. Tak samo jak kiedyś moja książka zostanie wydana! Hahaha !

A po wszystkim będzie można tak oto właśnie pięknie zaśpiewać ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Anonimie, szanuję Twoją wypowiedź ale o wiele lepiej by było gdybyś się podpisał :) Proszę też o zwracanie uwagi na kulturę swoich wypowiedzi.

Odwdzięczę się komentarzem za komentarz, będę obserwować za obserwowanie. To dodaje mi skrzydeł.

Dziękuję. Stay COOL !!