poniedziałek, 10 grudnia 2012

Dzień 71: Słówka, prezentacja i wieczny spokój

Cóż, jak to bywa - znów nauki dużo ;) Słówka, słówka, słówka - jak nie na Łacinę to na Fonetykę ewentualnie Pisanie. Wielkiego wyboru nie ma, a zrobić i tak trzeba. Transkrypcja fonetyczna już mi się w nocy śni (ale nie tylko ona).
Prezentacja na Słuchanie też się sama nie zrobi - jest plan prezentacji, zawsze coś. Jest tydzień może się jakoś sama stworzy.

Nawet internet nie daje mi spokoju. Człowiek chce sobie spokojnie i kulturalnie ściągnąć serial, a tam co? A tam to :


Tak, właśnie to : How now, Brown cow? (dla niewtajemniczonych tytuł książki od fonetyki). To mi chyba nigdy nie da spokoju !?

Serial też się sam nie obejrzy, a jakaś przyjemność w życiu się należy. Jutro "Psycho-Tuesday" także powodzenia, see 'ya soon :))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Anonimie, szanuję Twoją wypowiedź ale o wiele lepiej by było gdybyś się podpisał :) Proszę też o zwracanie uwagi na kulturę swoich wypowiedzi.

Odwdzięczę się komentarzem za komentarz, będę obserwować za obserwowanie. To dodaje mi skrzydeł.

Dziękuję. Stay COOL !!