Oto właśnie jeden z przykładów jak pożytecznie spędzić lekcję Łaciny i nie umrzeć z nudy ;) Z drugiej strony zajęcia mogą być ciekawe tylko z jednego powodu - gdy pani mgr. Sz. poprosi nas o przetłumaczenie zdania pod 'groźbą' oceny. I choćby nie wiem jak człowiek nie chciał musi być szczęśliwy, że ma okazję zabłysnąć i pochwalić się swoją 'wiedzą' (która najprawdopodobniej gdzieś tam była).
Zmieniając temat o 180 stp. czas na kilka słów o 'reniferu'/ Albowiem 'reniferu' to bardzo przyjazna rzecz, malutka pluszowa z nóżkami jak 'top model'. W tym przypadku są to dwa 'reniferu'.
Czyż nie są cudne te istoty wprost z Biedronkowego koszyczka ? Edward i Al (odziedziczyli swoje imiona bo braciach Erlic - ale o tym może innym razem).
W tej chwili nie pozostaje mi nic innego jak tylko wpaść w wir nauki i życzyć wam Mikołajkowego Najlepszego ;)
A gdyby ktoś zaszalał i chciał się zagłębić w ten wspaniały język zwany Łaciną : >klik<


reniferu! <3 Edzio wygląda jakby był biały o.O jeszcze dwa kolosy i 'bye bye maszkaro' ;D
OdpowiedzUsuń